Rowerem przez miasto

Często można usłyszeć, że Polacy coraz chętniej jeżdżą na rowerach, a polskie miasta stają się coraz bardziej przyjazne miłośnikom dwóch kółek. Rzeczywiście, w wielu miejscowościach dobudowywane są nieustannie nowe ścieżki rowerowe. Czy to jednak świadczy, że na co dzień wybieramy dwa kółka zamiast innych środków transportu?

 

Moda na rower powraca co pewien czas i przez to ten środek lokomocji stał się już właściwie pojazdem ponadczasowym. Na dwóch kółkach jeżdżą prawie wszyscy bez względu na wiek – dzieci, młodzież i starsze osoby. Jeżdżą Polacy dobrze sytuowani i ci mniej zamożni. Można powiedzieć, że rower należy do jednego z najbardziej demokratycznych i powszechnych pojazdów, a stojaki rowerowe znaleźć można w niejednym mieście, nawet małym.

 pexels-photo-92235-medium

O historii roweru słów kilka

Badacze doszukują się przodka współczesnego roweru jeszcze w czasach starożytnych – na reliefach z tego okresu znaleziono pojazdy, przypominające właśnie rower. Swój wkład w „dwa kółka” miał również Leonardo da Vinci, który stworzył szkic podobnego do roweru pojazdu. Pod koniec XVIII wieku we Francji używano tzw. maszyny do biegania, którą Karl von Drais de Sauerbrun wzbogacił o obrotową kierownicę, a w 1860 roku Pierre Michaux skonstruował mechanizm napędu na pedały. Z czasem w pojazdach tych zaczęto zwiększać przednie koło i zmniejszać tylne dla uzyskania większej prędkości. Tak powstał bicykl.

Dopiero w 1879 roku w Anglii Harry John Lawson wynalazł rower z napędem na tylne koło i z łańcuchem. W 1885 roku John Starley przygotował konstrukcję o jednakowej wielkości kół i rozpoczął niemal masową produkcję pod nazwą Rover, która przyjęła się również w języku polskim. Potem za sprawą irlandzkiego weterynarza, Johna Dunlopa, wprowadzono pneumatyczne ogumienie. Popularność roweru wzrastała z dekady na dekadę, wprowadzano nowe usprawnienia, jak na przykład przerzutki, aż wreszcie pojawił się pojazd, jaki znamy współcześnie.

Polskie miasta a rowery

Jak wynika z badań TNS Polska, tylko 6% naszych rodaków dojeżdża do pracy rowerem, pozostali wybierają inne środki komunikacji. Jednoślad ten jest traktowany głównie jako narzędzie rekreacji. Dane Polskiego Towarzystwa Rowerowego pokazują, że 53% Polaków jeździ na rowerze codziennie, a 32% dwa lub trzy razy w tygodniu. 47% badanych wykorzystuje rower do szybkiego podróżowania po mieście, chociaż, jak wspomnieliśmy, raczej już po pracy. Jest to również rezultat coraz większych inwestycji w infrastrukturę rowerową w wielu polskich miastach. Bezkonkurencyjna jest tutaj Warszawa, która posiada aż 457 km ścieżek rowerowych. Drugi w rankingach Wrocław ma ich o połowę mniej (214 km). Oprócz tego, tworzone są liczne ułatwienia dla rowerzystów, jak na przykład dostępne w wielu miejscach stojaki do rowerów.

W wielu polskich miastach funkcjonują również wypożyczalnie rowerów, które biją rekordy popularności. Pojazdy są łatwo dostępne (w Warszawie to już ponad 200 stacji), a do tego ich wypożyczenie nie jest drogie (w wielu miejscowościach przez określony czas można nawet użytkować rowery za darmo).

Chociaż daleko jeszcze nam do takich państw, jak Holandia, gdzie ogromna część społeczeństwa jeździ codziennie na „dwóch kółkach” i to nie tylko rekreacyjnie, konsekwentnie gonimy pod tym względem Europę Zachodnią. Z pewnością ten trend nie tylko może zaoszczędzić nerwy i pozwoli uniknąć korków, ale również przyczyni się do poprawy zdrowia.

Źródło: komserwis.pl